Lions Club Gdynia

   
LIONS CLUB GDYNIA
Oficjalny czarter LC Gdynia odbył się 30 czerwca 1995 r., przy wsparciu Lions Club Bremen Wuemme i LC Gdańsk Gedania oraz Guiding Liona Alojzego Bończy-Tomaszewskiego z LC Gdańsk Neptun. Członkami-założycielami byli panowie, z jednym wyjątkiem – Franciszki Cegielskiej, ówczesnej prezydent Gdyni, która była inicjatorem działalności charytatywnej Klubu...
PREZYDENT
KLUBU
w kadencjach 2020/2021/2022


Leszek Fiertek


Wizyta Pani Gubernator

W dniu 14.09.2017 r. na zaproszenie LC Gdynia na przedprapremierowy pokaz spektaklu „Wiedźmin” w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni gościła Pani Gubernator Okręgu 121 Polska Maria Sterczewska z Poznania.
Gospodarzami spotkania powitalnego byli Pan Prezes OPEC Janusz Różalski, Aleksander Wellenger i Zarząd LC Gdynia z uczestnictwem zaproszonych Gości.
Spotkanie odbyło się na najwyższym piętrze apartamentowca Sea Towers w Gdyni. Po krótkim powitaniu przez Prezydenta LC Gdynia i przyjaznej oracji powitalnej Pani Gubernator rozmawiano o aktualnej sytuacji Klubu LC Gdynia, możliwościach i planach. Pani Gubernator z najwyższego piętra wspaniałego wysokościowca gdyńskiego została zapoznana z panoramą miasta Gdyni (przy pięknej pogodzie) i perspektywami rozwoju miasta. Po symbolicznym poczęstunku spotkanie zakończono spacerem po pięknym Skwerze Kościuszki w Gdyni, udając się do Teatru Muzycznego.

Andrzej Galubiński
LC Gdynia

Przekazanie władzy w Klubie

Spotkanie z okazji przekazania władzy w Lions Club Gdynia odbyło się w Hotelu Nadmorskim w Gdyni w niedzielę 25.06.2017 r., w godzinach popołudniowych. Uczestniczyli w tej inauguracji, dotyczącej powołania Prezydenta i Zarządu na kadencję 2017/2018, zaproszeni Goście m.in.: Pani Mariola Konopacka, Pani Ela Szmyd - Przewodnicząca Strefy Trójmiejskiej Klubów Lions, Pani Beata Oworuszko - Prezydent Klubu LC Gdańsk Amber, Pan Janusz Różalski członek Klubu Rotarian - Gdynia, aktualny Prezes OPEC – Gdynia oraz członkowie Klubu LC Gdynia z Małżonkami.


Od lewej: Wojciech Dmochowski, Elżbieta Szmyd, Andrzej Galubiński, Dorota Galubińska

Spotkanie zainaugurował Wojciech Dmochowski p.o. Prezydenta Klubu, przedstawiając zasługi i dokonania naszego zmarłego w marcu 2017 r. Prezydenta Jerzego Konopackiego, wielkiego inspiratora ruchu Lions, zapisanego swoimi inicjatywami w światowym ruchu Lions Clubs International. Kolega Wojtek przedstawił także realizację zadań i celów, wytyczonych przez Klub w kadencji 2016/2017, z krótkim omówieniem wsparcia instytucji i osób środkami finansowymi zebranymi przez Klub.
Aktywność naszego Prezydenta i Zarządu Klubu kadencji 2016/2017 zaowocowały charytatywnym przedstawieniem popremierowym spektaklu "Notre Dame de Paris" w Teatrze Muzycznym w Gdyni, które odbyło się w dniu 12.09.2016 r. z uczestnictwem prawie 1000 osób, przynosząc znaczące efekty finansowe na cele charytatywne i wielki sukces organizacyjny i wizerunkowy. Także zorganizowany Bal Charytatywny w Hotelu Haffner w Sopocie w styczniu 2017 r.  był ukoronowaniem działalności naszego Prezydenta Jerzego, który z ogromną determinacją - pomimo ciężkiej choroby - prowadził wspaniale Nasz Wielki Bal, z oddaniem atencji i swojego potencjału dla spraw wielkich i małych, wspierając potrzebujących i poszkodowanych.
Po zakończeniu skrótowego sprawozdania odbyło się zaprzysiężenie nowego Prezydenta Klubu Andrzeja Galubińskiego z ukonstytuowaniem się nowego Zarządu.
Skład Zarządu na kadencję 2017/2018:
Andrzej Galubiński – Prezydent
Michał Szpajer – I Wiceprezydent
Zygmunt Pastwa – II Wiceprezydent
Wojtek Dmochowski –Past Prezydent
Henryk Dąbrowski – Sekretarz
Jerzy Folga – Skarbnik

Po części oficjalnej wystąpili artyści muzyki poważnej: Pani Bogna Forkiewicz – śpiew i Pan Rafał Lewandowski - fortepian. Zaprezentowali muzykę operową, operetkową, odbył się także minirecital fortepianowy muzyki Fryderyka Chopina. Oczarowanie Audytorium było wielkie, co skłoniło Artystów do dwukrotnego bisowania i przyjęcia zaproszenia do uczestnictwa w dalszej części spotkania Lionów.
Zaproszone Panie Klubu Gdańsk Amber wraz z pięknymi życzeniami, przekazały upominek dla Klubu, na ręce obejmującego władzę Prezydenta. Powołany Prezydent przekazał Paniom pierwszą pulę zaproszeń - cegiełek dla Klubów Trójmiejskich na przedpremierowy pokaz "Wiedźmina", który odbędzie się 14.09.2017 r. w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni.
Obiad był smacznym dodatkiem do przeżyć duchowych i sympatycznej integracji.
W spotkaniu uczestniczyło ponad 50 osób. Panujące niekorzystne warunki pogodowe uniemożliwiły przybycie kilkorga zaproszonych Gości. Spotkanie zakończyło się ok. 21:30 podziękowaniami i życzeniami dla wszystkich Uczestników spotkania inauguracyjnego.  

Do zobaczenia we wrześniu!

Andrzej Galubiński
Prezydent-elekt LC Gdynia
zdj. Ignacy Sawczuk

Działalność Klubu

Żegnamy Jurka

                                             Jurku Kochany!
                    Nasz Prezydencie, Druhu Niezawodny, Przyjacielu!

Jesteśmy pogrążeni w smutku i żałobie, ale jednocześnie zbuntowani i niepogodzeni z okrutnymi wyrokami Opatrzności. Kiedy kilkanaście miesięcy temu zrazu poważna, a nawet potencjalnie śmiertelna choroba „wzięła Cię w ramiona” wierzyliśmy głęboko, że dasz radę, że ją pokonasz. Utwierdzałeś nas w tym przekonaniu, zresztą sam siebie również, imponując siłą, odwagą i determinacją.
A musiałeś przecież, jak każdy człowiek, a do tego lekarz z pełną świadomością choroby i jej groźnych skutków, przeżywać chwile lęku, niepewności, zwątpienia. Kiedy patrzyłeś na kruchość i słabość własnego ciała, kiedy dostrzegałeś nieubłagany postęp choroby, kiedy brakowało Ci po prostu siły by wykonać najprostszą fizyczną czynność. Ale przełamywałeś to i trwałeś. Podnosiłeś się jak żołnierz w boju (bo przecież nim jesteś) i ruszałeś do walki z chorobą „na śmierć i życie”. W tej walce zwróciłeś się ku sprawom i wyzwaniom naszego ruchu - lionizmu i to był Twój Jurku ze śmiercią pojedynek. Przegrany a jednocześnie zwycięski. Zwycięski, poprzez niezatarty przez czas ślad Twoich (a przez to i naszych) dobrych uczynków i przedsięwzięć klubowych, którymi namalowałeś swój pastelowo-jasny autoportret człowieka dobrego, szlachetnego i wrażliwego.
Śmierć - tajemnica nieodgadniona. Tabu. Nieuchronna i przerażająca, nadaje nam granice i kładzie kres ziemskiej fizyczności. Śmierć jest integralną częścią naszej egzystencji, to kres bytu biologicznego, niszczycielska siła wobec której człowiek pozostaje bezsilny i bezradny. To ostatni rozdział jakże złudnej, bo rzekomo nigdy niekończącej się opowieści zwanej życiem. Zazwyczaj jest poza zasięgiem naszych trosk, frasunków i myśli, zniewolonych realizacją wyzwań, planów, marzeń i zamiarów nieustannych. Śmierć przyjdzie kiedyś, może w przyszłości nieodgadnionej, a która nas dziś nie dotyczy, więc nie myślimy o niej i rzucamy się w wiry codzienności. Chociaż nasza niewiedza w tej kwestii wydaje się byś błogosławieństwem, bo dzięki temu żyjemy w pewnej iluzji, spychając zapowiedź śmierci do najdalszych zakątków naszej świadomości, to uwierzcie ONA ISTNIEJE!!! Istnieje i nieubłaganie przychodzi. Po każdego, od zawsze. I dlatego tak ważna w życiu każdego człowieka powinna być świadomość, że każda chwila jest darem, że trzeba żyć pełnią życia, tu i teraz, intensywnie, w harmonii z samym sobą i światem, zmieniać samych siebie i walczyć o siebie. Po to, aby kiedyś nie umierać w poczuciu braku sensu własnej egzystencji.

Ale Ty Drogi Jurku miałeś receptę na szczęśliwe życie. I realizowałeś ją konsekwentnie. W życiu osobistym i rodzinnym, w aktywności zawodowej, w działalności społecznej i w każdym innym miejscu, gdzie mogłeś ukazać swoje wielkie uzdolnienia i talenty, wrażliwość duszy i prawdziwe człowieczeństwo. Rodzina była Twoim światem, ale też stomatologia była nim również. A społecznikowska aktywność na różnych polach i od zawsze, to przecież też Twój świat równoległy. I bogactwo zainteresowań, muzykowanie, komponowanie, śpiewanie, ciekawość świata, egzotyczne podróże to kolejne i kolejne mikroświaty. Dodane do siebie tworzą Twój wielki, jakże bogaty, duchowy wszechświat.
Jeżeli duchowość człowieka zdefiniujemy jako pragnienie harmonii i ładu, poczucie wspólnoty z innymi, otwartość, spontaniczność i akceptację tego, co przynosi nam życie, rozwój i twórcze samodoskonalenie się, wolność wewnętrzną, sprzeciw wobec zła, niesprawiedliwości i przemocy, a także szacunek dla innych, wyrozumiałość, zrozumienie i tolerancję to Ty Jurku byłeś CZŁOWIEKIEM DUCHOWYM z nawiązką!!!
Byłeś też człowiekiem niezwykle delikatnym, wprost alergicznie czułym na nieszczęścia i chorobę innych. Przyczyniło się do tego doświadczenie niewyobrażalnej traumy cierpienia z przeszłości - śmiertelnej choroby twojego synka. Tragedia, jaka spotkała wówczas Ciebie ,Mariolę i całą Rodzinę szła za Wami przez całe lata jak cień złowrogi. Ale jednocześnie okrutny los wzbogacił Was w olbrzymie pokłady wrażliwości i ukształtował duchowość. Później Twoja własna choroba i własne cierpienie tylko to jeszcze wzmocniły. Nauczyły Cię również tej rzadkiej cnoty, jaką jest szczodrość i umiejętność dzielenia się z innymi .Można ją było spektakularnie zobaczyć w trakcie naszych klubowych licytacji na statutowe cele dobroczynne. Podbijałeś jako Prezydent cenę przedmiotów, które najpierw sam przynosiłeś lub organizowałeś, a potem” wygrywałeś” licytację. Ale dla Ciebie liczył się cel, ktoś czekał na wsparcie finansowe, którym można było wspomóc rehabilitację, drogą terapię, zabieg operacyjny, zakup psa opiekuńczego dla osoby niepełnosprawnej, hospicjum dziecięce czy czyjąś edukację. Robiłeś to w duchu lionizmu, ale z jakże większym żarem. I chciałeś nas tym entuzjazmem zarazić. Czasami patrząc na Ciebie myśleliśmy o własnej, ostrożnej dobroczynności, może zbyt okazjonalnej - Twoja była szczera, autentyczna i hojna.
Twoja kadencja Prezydencka zbiegła się z już trwającą chorobą, lecz podjąłeś się zadania i zadanie wykonałeś, zwyczajnie „dałeś radę”, tylko często jakże gigantycznym wysiłkiem przełamywania własnej fizycznej słabości. Ale jak już wspomniałem, to była Twoja prywatna wojna z chorobą, na śmierć i życie. Więc rzuciłeś się w wir działalności klubowej, stając się z miejsca „kołem zamachowym” wielu projektów inicjowanych przez Lions Club Gdynia. Twoja determinacja do zintegrowania wszystkich klubów trójmiejskich, a także spoza naszego regionu zaowocowała organizacją wielkiego koncertu charytatywnego w Teatrze Muzycznym, który zakończył się wielkim sukcesem w promowaniu na zewnątrz szlachetnych celów lionizmu. Reaktywowałeś wspaniały projekt finansowania przez nasz klub zakupu i szkolenia psów opiekuńczych dla osób niepełnosprawnych. Ożywiłeś życie klubowe imprezami integracyjnymi, których klimat wszyscy członkowie wspominają jako niezapomniany. I wciąż tryskałeś nowymi pomysłami, jakbyś gdzieś podświadomie wyczuwał zaciskającą się złowrogo pętlę przeznaczenia.
Pamiętam nasz ostatni bal charytatywny, który w konwencji weneckiej i z dbałością o każdy szczegół zorganizowałeś w Hotelu Haffner w Sopocie. Był dla Ciebie tak ważny, że przybyłeś na niego (o czym nikt z nas nie wiedział) prosto ze szpitala, przerywając chemioterapię. Kiedy rozpoczynając bal walcem wkroczyłeś ze swoją piękną żoną Mariolą na parkiet i zawirowałeś w tańcu, to przez chwilę ujrzałem Cię Jurku zdrowym, wypełnionym energią i gotowością do życia. Ostatni walc, Twój ostatni walc………...
Myślę ze smutkiem, jak dla Marioli, Córki…. i całej Rodziny musiał być trudny i ciężki ostatni etap Twojej choroby. Świadomość nieuchronności, narastająca słabość i pogłębiająca się niewydolność organizmu. Ale nie byłeś w obliczu śmierci samotny. Otaczała Cię miłość Najbliższych, ich czułość i opiekuńczość. Mariola ,Twoja opoka i azymut życiowy. Otaczałeś Ją zawsze silnym, opiekuńczym ramieniem i nie kryłeś swojej miłości, a ona ją odwzajemniała. A w tych najtrudniejszych chwilach była przy Tobie, czułeś jej delikatną, kojącą, bezpieczną fizyczną i duchową wszechobecność. I chociaż odchodziłeś zbyt wcześnie, grzebiąc tyle nadziei, niezrealizowanych marzeń i planów to zapewniam Cię, że wyznaczony boski plan ziemskich uczynków wypełniłeś do końca. Dzisiaj zostawiasz nas, zwłaszcza ukochaną Rodzinę, w rozdarciu i smutku, ale czas stopniowo złagodzi ból i zagnieździ w naszej pamięci na zawsze wizerunek szlachetnego, wielowymiarowego i dobrego Człowieka. Spotkaliśmy się Jurku z Tobą na naszej drodze życiowej, każdy w innym wyznaczonym przez przeznaczenie czasie i obdarzyli wzajemną przyjaźnią. Niech Opatrzności za to będą dzięki.
I na koniec mała dygresja. Kochałeś Jurku muzykę, grałeś na wielu instrumentach, komponowałeś, pisałeś piosenki, sam je wykonywałeś. Jest taki piękny utwór muzyczny o śmierci. Piosenka ”The Great Gig in the Sky” z legendarnej płyty zespołu Pink Floyd” Dark Side of the Moon” z 1973 r
„I nie boję się umrzeć. Kiedykolwiek to będzie. Nie przejmuję się. Dlaczego miałbym się bać umrzeć?! Nie ma żadnego powodu. Każdy kiedyś odejdzie”. Przejmujący lament wokalu Clare Torry coraz mocniej i głośniej zagłuszany jest przez dźwięk gitary Davida Gilmoura, aż wreszcie tylko ona rozpaczliwym łkaniem unosi się ku przestworzom. Kiedy dotrze do Ciebie, chwycisz gitarę i dołączysz. A chwilę potem z niebiańskich obłoków popłynie ku wszechświatom i dotrze do nas skomponowany przez Ciebie hymn naszego Klubu. Chociaż ból ściska nam gardła zaśpiewamy go razem Jurku, teraz właśnie, nad otwartą mogiłą, na pożegnanie. Dla Ciebie!!!
 
                                                Kiedy w Gdyni zaryczą lwy,
                                                Kiedy w Gdyni zaryczą lwy...

Michał Szpajer
członek LC Gdynia


Uroczystości pogrzebowe ś.p. Jurka Konopackiego rozpoczną się mszą św. w Kościele „Stella Maris” ul. Portowa w Gdyni w środę 5 kwietnia o godz. 12:00 Pogrzeb na cmentarzu Witomino w Gdyni od godz. 13:00.


Spotkanie II Wicegubernatora Okręgu z członkami Klubów Strefy Trójmiejskiej

W poniedziałkowe popołudnie 2 kwietnia 2012 r. II Wicegubernator Okręgu 121 Polska Paweł Cieśliński uczestniczył w spotkaniach trzech trójmiejskich Klubów Lions: LC Gdynia, LC Sopot i LC Gdańsk Gedania.
Celem wszystkich spotkań było bezpośrednie spotkanie wicegubernatora z członkami Klubów, wymiana poglądów o sposobie działania i pozyskiwania środków przez Lionów oraz celach, jakie realizuje Okręg 121 Polska.

Członkowie LC Gdynia z Gubernatorem Okręgu AD '2012